Ja również miałam duże problemy z laktacją, bolesnością piersi i przestawianiem córci do piersi. Już w szpitalu dostała mm. Doradca laktacyjny szpitalny nastraszyli mnie i stwierdziła, że będę miała straszne problemy z karmieniem piersią. Potem byłam Uniejów jeszcze raz to stwierdziła, że mam niby utajoną grzybicę sutków!!! Okazuje się, że większość dzieci ssie pierś 3-6 razy/dobę, 30% 6 razy i więcej. Tylko połowa matek karmi piersią w nocy i/lub przed snem nocnym, co obala tezę, że robią to wszystkie długokarmiące. Co ciekawe, mamy deklarują, że nie mają problemów z karmieniem poza domem, aż 60% karmi publicznie. Problemy młodych matek z karmieniem piersią ma rozwiązywać między innymi 27-letnia Lindsay, matka 13-miesięcznego chłopca, którego wciąż karmi piersią. Zapewnia o korzyściach takiego postępowania i tłumaczy, że wszelkie trudności można przezwyciężyć. Nawet nie wiem od czego zaczac. Chcialam karmic piersia i nadal chce. Ale coraz mniej mi wychodzi. Dziecko praktycznie przesypia cala noc - budzi sie tylko ok godz 3.00 - ale zazwyczaj nie placze Poród miałam przez cc. Strasznie go przeżyłam. Ogromny ból przez 24h (obniżony próg bólowy). Potem wielkie problemy z karmieniem. Brak pokarmu (wiadomo, po cc nie ma od razu). Zmienny personel- jedne położne kazały przystawiać dziecko do piersi; inne od razu dać mi sobie spokój z karmieniem i butle ładowały córce…i tak przez Karmienie piersią to najlepsze, co mama może dać dziecku. Choć matczyny pokarm to tzw. złoty standard w żywieniu niemowląt, zdarza się, że ta wyjątkowa podróż pełna jest zakrętów. Z badań wynika, że tylko 12% mam nie spotkało się z żadnymi wyzwaniami[1] związanymi z karmieniem piersią. 89KkvW. 2 odp. Strona 1 z 1 Odsłon wątku: 3840 Zarejestrowany: 16-07-2018 10:03. Posty: 90 IP: Poziom: Seniorka 17 kwietnia 2020 11:05 | ID: 1461982 Karmienienie piersią jest piekne, ale bywa trudne. Zwłaszcza jeśli jesteś mamą po raz pierwszy. Dużo rzeczy zaskakuje, bo nikt o tym wczesniej nie mówi. Na szczęście wszystko szybko się "prostuje" :) Mamy świetny, a co najważniejsze SPRAWDZONY sposób, jak się przygotować do pierwszych dni karmienia piersią. Jeśli już niedługo zostaniesz mamą przeczytaj koniecznie :) Z tym "pomocnikiem" dużo łatwiej i szybciej będziesz sobie radzić z początkowymi kłopotami - to prawdziwe opinie mam, które już sprawdziły jego działanie! Mamy radzą: sprawdzone domowe sposoby na problemy z karmieniem piersią Ostatnio edytowany: 17-04-2020 11:07, przez: Monika C. 1 Tigrina Zarejestrowany: 26-11-2009 23:06. Posty: 4674 19 kwietnia 2020 02:12 | ID: 1462114 No cóż!... Może to i dobre, ale nie ma gwarancji, że się przyda- mówmy o tym szczerze. Ja równiez do porodu szłam z pełną głową, jak karmić piersią, a nastawienie miałam takie, że jak się nie uda, to moja wina, bo tyle tego było w mediach... I sutki ogromne, że nie trzeba było strzykawką wyciągać. A jednak. Nie moja wina, trochę to trwało, zanim to zrozumiałam... To teraz trochę danych niepoukładanych... Urodziła się mając 4480g- ciągle głodna, cały szpital wiedział, że głodna, bo głos donośny ma po mnie... cesarka, zero śladu pokarmu, przystawianie od razu niewiele dało, bo coś tam może poleciało po dobie, ale Ona chciała JUŻ NATYCHMIAST dużo, nie dało rady... Po dwóch dniach położne zlitowały się, bo miały dość po uszach- przywieźli mi Ją w końcu najedzoną i uśmiechniętą, dostała 80g mleka. Po dwóch miesiącach koleżanka uświadomiła mnie, że jej czteromiesięczna córka tyle nie jest w stanie zjeść naraz, góra 50g, a ona nie karmi piersią. I jak mi Ją przywieźli, to od razu przyszła pani pediatra z tekstem- "Pani będzie miała karmienie mieszane, albo w ogóle sztuczne, czego nie rekomendujemy". Zaczęło się więc mieszane- cyc do płaskiej dętki na cycu jednym i drugim, a potem dopajanie butlą, i tak ze 3-4 razy dziennie. Co mi trochę pokarmu narosło wiecej, to Ona była większa, i znów chciała więcej... Po czterech miesiącach moja Mama była w szoku, bo Ona dzieci swoich nas czworga nigdy nie karmiła dłużej niż dwa miesiące- bo pokarmu nie było, a Jej siostry to nawet po miesiącu odpuszczały, a miały wszystkie sporo dzieci. Czyli jednak geny. Taka moja rada. Nie wińcie się, jesli karmienie Wam nie wychodzi, ja tez myslałam, że mam spore sutki, pełne piersi, to dam radę- półtorej roku miałam walkę o pokarm, zawsze było za mało, zawsze było dopajanie mlekiem, potem kaszką, przez te półtorej roku miałam karmienie mieszane, począwszy juz od szpitala, tak zostało, nie mam poczycia winy, i tak długo wytrwałam :) 2 Stokrotka Poziom: Pełnoletnia Zarejestrowany: 28-04-2009 15:58. Posty: 66128 30 kwietnia 2020 10:52 | ID: 1463087 Odp. na: #1 To i tak bardzo długo. Ja moje dzieciaki do 10- tego miesięcy karmiłam. Potem pozostawało karmienie nocne. Ale jakoś same się odstawiły bo już chyba nie potrzebowały.. Dla mnie najgorszym etapem były oczywiście początki ale i czas gdy rosły pierwsze ząbki. Dziecko potrafiło ugryźć tak boleśnie że miałam łzy w oczach. Dostało butelkę .. niestety.. też było mi szkoda. Bo jednak po czasie gdy już minęły te wszystkie problemy było nawet przyjemne.. Ostatnio edytowany: 30-04-2020 10:53, przez: Stokrotka Najczęstsze problemy pojawiające się przy karmieniu piersią. #1 Moje piersi są twarde, obrzmiałe i obolałe. Martwię się, ponieważ ich bolesność nie pozwala mi na karmienie. Objawy, o których wspominasz, to typowe oznaki tzw. obrzęku piersi. Do tych wyżej wymienionych może jeszcze dojść podwyższona temperatura, zastój pokarmu i zaczerwienienie. Przyczyną takiego stanu może być niedostateczne opróżnianie piersi, nieprawidłowa technika karmienia albo nawał pokarmu. Aby złagodzić ból, warto zrobić okłady z liści białej kapusty. Wystarczy, że schłodzisz je w zamrażarce i obłożysz nimi piersi, omijając brodawki. Oprócz tego, zwróć uwagę na technikę karmienia dziecka. Powinnaś jak najczęściej karmić maluszka i dbać o to, aby miał w buzi brodawkę wraz z całą otoczką. #2 Moje brodawki są popękane, a ostatnio pojawiły się na nich strupki. Jak temu zaradzić? Poranione brodawki są efektem nieprawidłowej techniki karmienia, a gdy dziecko jest starsze, podawania smoczka. W takiej sytuacji należy szczególnie zadbać o odpowiednią technikę karmienia, ale pod żadnym pozorem nie rezygnować z niego! Na początku najlepiej przystawiać dziecko do mniej bolesnej piersi, ponieważ hormony odpowiedzialne za wypływ mleka zmniejszają dotkliwość brodawek. Oprócz tego, warto nosić ochronne nakładki między karmieniami, ale niezbyt korzystne jest stosowanie kapturków, które nie pomogą dziecku w nauce prawidłowego ssania. Aby przynieść ulgę brodawkom, należy je przemywać naparem z szałwii, a po każdym karmieniu delikatnie wcierać w nie własne mleko. #3 Odkąd zaczęłam karmić piersią, moje brodawki zmieniły kształt. Utrudnia mi to karmienie. Co robić? Aby tego uniknąć, warto już w III trymestrze ciąży używać nakładek korygujących brodawki. Oprócz tego, można stosować ćwiczenia Hoffmana, polegające na uchwyceniu podstawy brodawki dwoma palcami i rozciąganiu jej w przeciwnych kierunkach. Aby uzyskać satysfakcjonujące efekty, należy je wykonywać 3 razy dziennie, po 10 ruchów w każdą stronę. Ponadto, przed każdym karmieniem należy stymulować brodawkę delikatnym masażem oraz odciągać pokarm. Aby przywrócić brodawkom dawny kształt, można spróbować „wyciągnąć” je laktatorem. #4 Moje piersi produkują za mało mleka, przez co moje dziecko stało się płaczliwe i cały czas chce leżeć przy mojej piersi. Pomóżcie, bo już nie wiem, co robić. Przyczyną takiego stanu może być zaprzestanie karmień nocnych, zła technika ssania maluszka, obrzęk piersi, karmienie przez kapturki, przemęczenie albo niedożywienie mamy lub dokarmianie dziecka pomiędzy porami karmienia piersią. Aby wzmożyć produkcję pokarmu, należy pić herbatkę z kopru włoskiego, czarnuszki i anyżu oraz poprawić technikę karmienia. Lekarze zalecają, aby przystawiać dziecko do piersi około 12 razy na dobę, czyli co 1,5 godziny w ciągu dnia i co 3 godziny w nocy. #5 Z moich brodawek wycieka dziwna, ropna wydzielina. Oprócz tego są one zaczerwienione, poranione i okrutnie swędzą. Opisane objawy są prawdopodobnie oznaką infekcji grzybiczej, wirusowej albo bakteryjnej sutków. Jej przyczyną może być uszkodzenie brodawek, przeniesienie wirusa z innych rejonów ciała albo stosowania kuracji antybiotykowej, obniżającej ogólną odporność. Aby dokładnie zdiagnozować chorobę, należy się zgłosić do lekarza specjalisty. Najczęściej zdarza się, że na czas leczenia trzeba przestać karmić z chorej piersi, ale nadal odciągać pokarm. #6 Moje piersi stały się ostatnio ciężkie i napięte, ale nie dokucza mi ich bolesność. Czy to może być objaw infekcji? To typowe symptomy tzw. nawału pokarmu, który daje o sobie znać w pierwszym tygodniu po porodzie. Nie jest to dolegliwość wymagająca szczególnego leczenia, ale należy się z nią uporać, gdyż może doprowadzić do obrzęku piersi. W tym celu trzeba jak najczęściej opróżniać piersi, a przed każdym karmieniem odciągnąć odrobinę mleka. Aby przynieść ulgę napiętym piersiom, można stosować zimne okłady oraz pić napar z szałwii. #7 Moja lewa pierś stała się ostatnio nabrzmiała, ciepła i bolesna, a oprócz tego gorączkuję. Co mi dolega? Najprawdopodobniej są to objawy zapalenia piersi i jest ono powikłaniem po zastoju pokarmu albo efektem uszkodzenie brodawek lub nagłego odstawienia dziecka od piersi. Aby wyleczyć ten stan, należy jak najczęściej karmić dziecko albo odciągać pokarm. Oprócz tego, wskazane jest stosowanie okładów z kapusty oraz zażywanie leków przeciwbólowych i przeciwgorączkowych. Jeśli mimo tych zabiegów nie widać poprawy, należy się bezzwłocznie skonsultować z lekarzem. #8 Moje piersi są bardzo nabrzmiałe, wręcz przepełnione, ale nie wypływa z nich pokarm. Jestem zaniepokojona. Zastój pokarmu, bo tak fachowo nazywa się ten stan, jest najczęściej przykrą pamiątką po nawale pokarmu, efektem nagłego zaprzestania karmienia, noszenia zbyt ciasnych biustonoszy albo zmęczenia i stresu mamy. Aby ułatwić wypływanie mleka, należy przed każdym karmieniem brać ciepły prysznic oraz odciągać odrobinę pokarmu. Można również bardzo delikatnie masować piersi, pić herbatę z melisy, a po zakończonym karmieniu robić zimne okłady z liści kapusty. Karmienie naturalne jest najzdrowszą formą pokarmu, jaką mama może dać swojemu dziecku. Składniki zawarte w matczynym mleku najlepiej odpowiadają potrzebom żywieniowym dziecka, pozytywnie wpływając na prawidłowy rozwój maluszka. Mimo że karmienie piersią jest wpisane w naturę kobiet, wiele z nich ma trudności związane z tą czynnością. Jak sobie z nimi radzić? Trudne początki Pierwsze karmienie piersią może być stresem dla mamy, szczególnie jeśli nigdy wcześniej tego nie robiła. Laktacja jest naturalnym procesem, który pojawia się już podczas ciąży. Po porodzie znacznie się uaktywnia, a dodatkowo ssące dziecko pobudza nerwy czuciowe, co z kolei aktywizuje wydzielanie prolaktyny, która wpływa na produkcję mleka. Stąd tak ważne jest częste dostawianie dziecka do piersi, aby kobiecy organizm na bieżąco produkował odpowiednią ilość pokarmu. Według badań optymalnym czasem na pierwsze karmienie piersią jest pierwsza godzina po narodzinach, a dokładniej pomiędzy 20 a 50 minutą życia. Wtedy to dziecko jest w największej gotowości do ssania. Należy zaznaczyć, że karmienie nie powinno być przeprowadzane na siłę ani w żaden sposób wymuszone. Warto zadbać wówczas o wygodną pozycję, w tym podparcie pleców. Wiele kobiet korzysta ze specjalnych poduszek do karmienia, które poprawiają komfort karmiącej. Pozycja dziecka również jest bardzo istotna. Powinno być ono skierowane brzuszkiem do brzucha mamy, a jego główka, ramiona i biodra znajdować się w jednej linii. Pamiętaj, jeśli masz problemy z pierwszym karmieniem, masz prawo pytać personel medyczny o poradę i prosić o pomoc! Ból podczas karmienia Nierzadko podczas karmienia pojawia się ból. Najczęściej dzieje się tak na początku laktacji, kiedy piersi napełniają się mlekiem, stając się obrzmiałe i obolałe, szczególnie w okolicach brodawek. Taki stan ma prawo się utrzymywać do 4 dni po porodzie. W tym czasie organizm i ciało przyzwyczajają się do nowej sytuacji. Bywają momenty, gdy problem leży głębiej, np. dziecko źle chwyta pierś do ssania, a wytwarzane przy tym podciśnienie jeszcze bardziej drażni i tak już wrażliwą pierś (szczególnie tę nieprzyzwyczajoną do karmienia). Problem bolesnego karmienia może szybko narastać, doprowadzając nawet do pękania brodawek i krwawień, co jest bolesne i mało komfortowe, zwłaszcza gdy piersi są pełne mleka. Warto więc być w kontakcie z lekarzem lub konsultantką laktacyjną, która odpowiednio pokieruje karmiącą mamę, np. poleci zmianę pozycji podczas karmienia. Przeczytaj również:Sposoby na łatwe i przyjemne karmienie piersiąKarmienie piersią – jakie korzyści daje mamie i dzieckuJak zadbać o piersi w tym pięknym, ale trudnym okresie? W trakcie kąpieli nie stosuj na skórę piersi kosmetyków, obmywaj je samą wodą. Zawarte w kosmetykach składniki mogą usuwać naturalne sebum brodawek, chroniące je przed wysuszeniem i podrażnieniami. Po kąpieli nie wycieraj piersi ręcznikiem, pozostaw je do samodzielnego wyschnięcia. Składniki zawarte w matczynym mleku sprzyjają gojeniu się ran powstałych na brodawkach, dlatego też śmiało możesz wetrzeć odrobinę mleka w brodawkę zarówno przed, jak i po karmieniu. Używaj wkładek laktacyjnych, jednak pamiętaj o ich częstej wymianie. Zbyt rzadka zmiana wkładek może doprowadzić do rozwoju drożdżycy, grzybicy i innych infekcji. Na rynku dostępny jest szereg produktów łagodzących bolesne objawy karmienia – wkładki hydrożelowe, maści i kremy, osłonki na piersi, lejki do karmienia chroniące pierś, a także odpowiednio zaprojektowane biustonosze, wykonane z oddychających i delikatnych dla skóry materiałów. Pamiętaj, że pojawiające się na brodawkach rany są najczęściej wynikiem nieprawidłowego ssania. Niewystarczająca ilość mleka Mała ilość na początku karmienia jest normalnym zjawiskiem, które ustępuje w ciągu kilku dni po porodzie. Niewielka ilość mleka staje się problemem w momencie, gdy dziecko zaczyna tracić na wadze, zbyt rzadko się załatwia lub przejawia objawy odwodnienia. W takiej sytuacji warto spróbować odciągać pokarm przy pomocy laktatora szpitalnego naśladującego rytm ssania podczas karmienia. Warto też zasięgnąć porady konsultanta laktacyjnego. Pamiętaj, że w układzie matka karmiąca-dziecko też jesteś ważna, dlatego zadbaj o dobre odżywianie i w miarę możliwości spokój i odpoczynek. Staraj się karmić dziecko na żądanie, a nie według przyjętego harmonogramu (np. co 2-3 godziny). Przeczytaj również:Czy moje dziecko najada się podczas karmienia piersią?Jak ułatwić wypływ mleka podczas karmienia piersią?Mikrobiom pokarmu kobiecego – dlaczego mleko jest najlepszym sposobem żywienia dziecka?Nawał mleczny – jak sobie z nim poradzić? Kiedy kilka dni po porodzie zauważysz u siebie bardzo intensywne wytwarzanie pokarmu (nawet 10-krotne). Oznacza to, że pojawił się tzw. nawał mleczny, świadczący o dużej ilości pokarmu i teoretycznie udanej laktacji. Teoretycznie, bo zbyt duża ilość mleka, którego dziecko nie jest w stanie zjeść, ma znaczny wpływ na mamę i jej samopoczucie. Piersi stają się ociężałe i pełne, a kobiecie jest po prostu niewygodnie i niekomfortowo. Co możesz zrobić? Często karm dziecko i pamiętaj o zachowaniu odpowiedniej pozycji zarówno swojej, jak i dziecka. Sprawdzaj, czy dziecko dobrze chwyta brodawkę. Między karmieniami możesz odciągać pokarm, aby zyskać większy komfort. Nawał mleczny powinien się ustabilizować w ciągu pierwszych tygodni karmienia. Zadbaj o swoje piersi – rób zimne okłady. Dziecko nie chce ssać piersi Dziecko może nie chcieć ssać piersi z różnych przyczyn: nie potrafi odpowiednio chwycić brodawki, jest zbyt głodne i zaniepokojone, pomiędzy karmieniami minęło zbyt mało czasu, a dziecku jeszcze się nie odbiło, duża ilość mleka zbyt intensywnie wypływa i dziecko nie może spokojnie jeść, ponieważ pokarm je „zalewa”. Stan zapalny piersi Problemy takie jak obrzęk piersi lub ich stan zapalny najczęściej spowodowane są nieprawidłowym sposobem karmienia dziecka lub problemami w uchwyceniu piersi. Wtedy to pełne od pokarmu przewody mleczne wywołują ucisk na naczynia krwionośne, co powoduje wydostawanie się osocza do tkanki piersi, powodując bolesny obrzęk. W takich sytuacjach pierś może stać się zaczerwieniona, wrażliwa i gorąca. Jeśli obrzęk nie zostanie szybko zahamowany, do tkanki piersi wydostanie się mleko, niosąc ze sobą stan zapalny. Objawy, które najczęściej towarzyszą zapaleniu piersi, to gorączka, dreszcze, złe samopoczucie (objawy podobne do grypy). Co można zrobić? Stosować ciepłe i zimne okłady (ciepłe – przed karmieniem, zimne – po). Przyjmować leki przeciwzapalne (po konsultacji z lekarzem). Przystawiać dziecko do obu piersi w różnych pozycjach (należy pamiętać, aby były one prawidłowe). Skonsultować się z poradnią laktacyjną. Karmienie piersią to bardzo rozległy temat. Powyżej zawarto tylko część problemów związanych z karmieniem piersią. Warto jednak być w stałym kontakcie z lekarzem prowadzącym, położną i konsultantem laktacyjnym, aby mieć pewność, że zarówno dziecko, jak i mama są na dobrej drodze do szczęścia. Olej z czarnuszki a laktacja Olej z czarnuszki słynie z wielu właściwości zdrowotnych. Wykazuje działanie: przeciwzapalne, przeciwbólowe, antynowotworowe, antywrzodowe, przeciwalergiczne. Stosowany zewnętrznie radzi sobie… Zobacz więcej Jak często kąpać niemowlaka? Skóra niemowlaka jest bardzo delikatna oraz szczególnie narażona na wysuszanie i podrażnienie nawet najdelikatniejszymi środkami myjącymi. Zalecenia, co do częstotliwości… Zobacz więcej Witajcie! jestem mama 1 miesięcznego bobasa. Od początku karmię piersią. jednak w sobotę musiałam mu dac butelkę z mlekiem – co prawda było to moje mleko odciągnięte, ale od tego czasu mały nie najada się moim pokarmem z piersią. Wczoraj zrobiłam taki test- nakarmiłam go piersią i ponieważ dalej było głodny dalam mu swoje mleko odciągnięte z butelki (było to 40 ml). Po tym się najadł i dopiero usnął. Czy możliwe jest, ze stracił ochotę na ciągnięcie mleka z piersi? Błagam, poratujcie w tej sytuacji dobrą radą bo bardzo chciałabym karmić piersią! Odpowiedz w tym temacie Dodaj nowy temat Rekomendowane odpowiedzi Zgłoś odpowiedź Witam! Mam problem z karmieniem... Niedawno zostałam mamą i bardzo chciałabym karmić piersią. W ciąży było to dla mnie zupełnie naturalne, ale dziś nie wiem czy podołam... Jestem drobną osobą i mam dosyć małe piersi – wiem, że to nie powinno odgrywać roli, ale mam wrażenie, że moja córka nie może prawidłowo uchwycić brodawki – czasem po prostu je, innym razem zaczyna płakać, wiercić się... Nie wiem, jak jej pomóc – karmienie trwa dosyć długo, a mnie męczą bóle pleców. Czuję się jak wyrodna matka, że myślę o takich rzeczach, ale boję się, że te problemy będą miały wpływ na laktacje. Jak sobie pomóc?? Myślałam o zakupie poduszki do karmienia i nawet znalazłam firmę, która obiecuje, że jak sie nie sprawdzi to można oddać: ale jaka jest szansa, że to w ogóle pomoże?!? Kocham moją Córeczkę, ale czase zwyczajnie nie mam siły. Właśnie zasnęła po kolejnej walce, a ja siedzę w internecie i szukam porad i płaczę nad tym wszystkim... Proszę, poradźcie, pomóżcie! Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź Witaj, ja również mam małe piersi i płaskie brodawki , przy karmieniu używałam nakładek silikonowych (mi naprawdę pomagały bo inaczej córcia nie umiała złapać brodawki), taka poduszkę - rogala również polecam ,zakupiłam już jak byłam w ciąży , wtedy ułatwiała mi spanie a później sprawdziła się rewelacyjnie przy karmieniu. Nie wiem czy korzystałaś z porad położnej laktacyjnej w szpitalu, mi bardzo pomogła , jak najlepiej przystawiać i w jakich pozycjach najlepiej karmić no i przede wszystkim dała dużo wiary w siebie. U nas też było ciężko na początku , ale najważniejsze to być dobrej myśli . Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź Witaj, nie płacz, współczuję Ci bardzo. U mnie też było ciężko, pomogły na początku nakładki silikonowe, potem były już niepotrzebne. Córcia się szybko nauczyła. Ważne jest też odpowiednie przystawianie dziecka, jest mu się o wiele łatwiej nauczyć, jak robi się to prawidłowo. Jeśli nie korzystałaś z takich porad, to postaraj się wybrać do położnej, by pokazała i podpowiedziała, jak to wygląda. Z poduszki nie korzystałam, nie mogę się wypowiedzieć. Siedziałam oparta plecami o fotel, gdy karmiłam albo leżałam na boku, bo też nie dawałam rady. Bardzo bolały mnie plecy. Zmieniałam często pozycje przy karmieniu i piersi, karmiąc ok. 15 minut z jednej, potem z drugiej, dużo pijąc. Nie martw się i nie załamuj, na początku naprawdę zawsze jest ciężko, potem już lżej. Ja też siedziałam i płakałam, ale nie można, podobno, jak Malutka zessie mleczko, gdy się denerwujesz, też będzie popłakiwać. Mi wszyscy tak mówili. Było chwilami ciężko i trudno, ale trzeba to przetrwać. Jeśli pomogą nakładki, szybko odczujesz różnicę. Życzę Ci z całego serca, by sytuacja szybciutko się poprawiła, pozdrawiam serdecznie. Trzymaj się cieplutko. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź Witaj,ja też miałam problemy z karmieniem. Wiem co przeżywasz... Tutaj opisany jest mój problem: Niestety ja wszystkich sposobów próbowałam, herbatki,karmienie cały dzień i całą noc,odciąganie i wiele innych i nic,dociągnęłam do 7 tygodnia i przeszłam na butle bo pokarm zanikł :( Poczytaj co mi radziły dziewczyny może akurat coś z ich rad Ci się przyda. Mam nadzieję,że dasz radę,trzymam kciuki aby Tobie się udało! Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź Po pierwsze jeśli mała czasem je a czasem nie to znaczy, że może nie zawsze jest głodna. Nie wiem ile ma twoje dziecko, ale u noworodków wystarczy podrażnić usteczka palcem i jeśli dziecko chce ssać zacznie szukać piersi. Sprawdź czy za każdym razem mała jest prawidłowo przystawiona - usta szeroko, w buzi brodawka razem z otoczką, nigdy sama brodawka, nosek i bródka przytknięte do piersi. Jeśli bolą cię plecy to zwróć uwagę na pozycję w jakiej karmisz - ty siedź prosto, dziecko przystaw do piersi, a nie pierś do dziecka. Jeśli będziesz się pochylać nad dzieckiem to żadna poduszka cudów nie zrobi. Wypróbuj różne pozycje - klasyczną, spod pachy, na leżąco, lub jakieś pośrednie rozwiązania (w sieci mnóstwo filmów i zdjęć np. tu). Ale przede wszystkim zabierając się do karmienia usiądź/połóż się wygodnie. Jeśli podejrzewasz, że za zdenerwowanie dziecka może odpowiadać zbyt wolny wypływ pokarmu to delikatnie masuj pierś podczas karmienia. I nie płacz, nie denerwuj się. Zamknij się w pokoju, zrelaksuj, włącz ulubiony film itp. Niestety im bardziej będziesz się nakręcać tym będzie gorzej. Stres wpływa negatywnie na wydzielanie oksytocyny, która z kolei ma wpływ na wypływ pokarmu. Powodzenia, dasz radę, trzymam kciuki. Jeśli czujesz, że potrzebujesz fachowej porady poszukaj poradni laktacyjnej w swojej okolicy. Czasem dobrze, żeby ktoś ocenił wasza sytuację wprawnym okiem. Cytuj Z. 2011, J. 2014 Przepraszam za brak polskich liter - mam stara klawiature i alt mi nie zawsze działa Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź Dla mnie poduszka jest jak zbawienie ;) mam trochę inną bo moja jest długa i prosta ma na końcach sznureczki obwiązuję się nią jak kołem ratunkowym tylko luźno potem układam i nawet nie musze trzymac malucha. Jest mega wygodnie. Też walczę o laktację już miesiąc i 3 dni. U niektórych kobiet takich jak my i przedmówczynie karmienie piersią wymaga determinacji i przede wszystkim zastanowienia się czy chcesz i przede wszystkim czy masz jeszcze na to siłę. Przy pierwszym dziecku jak Ty płakałam było b ciężko mała też płakała. Pomogło odciąganie po każdym karmieniu chociaż chwilę a że przerwy między karmieniami były krótkie dzień uciekał "na cycu". Wykarmiłam ostatecznie córkę rok Teraz mam bliźnięta po cc i walczę o to samo i tak samo z tą różnicą że nie płaczę bo wiem czego chcę i wiem że to przyniesie skutek. Dlatego najważniejsza jest psychika i Twoje nastawienie jak postanowisz wqlczę i nic mnie nie zniechęci to wierzę że się uda ;) ale jak stwierdzisz ze to ponad Twoje siły to nie zamęczaj się. Mama karmiąca mm nie jest przecież gorszą mamą. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź Jest a ja siedzę z laktatorem-ściąganie po karmieniu sustemem 7-5-3min z każdej piersi-to na prawdę zwiększa laktacię nawet a może przede wszystkim jak ciągnie "na sucho" w dzień nie ma na to aż tyle czasu :( Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź Moja Córka lada dzień skończy trzy miesiące i cały czas karmię ją piersią. Uwierz, że jest to wielki sukces, bo też miałam z tym ogromne problemy... W moim przypadku nie pomagały nakładki. Jak tylko Mała poczuła silikon, zaraz zaczynała płakać. (zresztą smoczka też nie chciała). Córki przez pierwszą dobę nie było przy mnie- musiała leżeć pod namiotem tlenowym, więc odciągałam pokarm i nabawiłam się zastoju. Miałam strasznie nabrzmiałe piersi, a Córeczka nie potrafiła ich uchwycić - generalnie długo można by opowiadać - różowo nie było. Sama mam poduszkę do karmienia, którą uwielbiam, (mąż kupił mi ją jeszcze w szpitalu - w św. Zofii na Żelaznej jest taki sklep w patio ze sprzętem medycznym - mają tam laktatory i poduszki do karmienia, można je sobie spokojnie wyoglądać i przymierzyć. Chyba najlepiej zaufać produktom, które można kupić w sklepie medycznym? ) Pamiętaj, że żadna poduszka nie pomoże, jeśli Ty sama nie wytrwasz. Najważniejsza jest i tak Twoja psychika! Wiem, że łatwo powiedzieć, ale spróbuj się zrelaksować, nie stresuj się samym karmieniem i pomyśl o tej bliskości pomiędzy Tobą, a dzieckiem. Nie chce ssać piersi? Spróbuj dać drugą, albo zrób przerwę i chwilę się poprzytulajcie :) Pomyśl sobie, że wcale nie musisz, a chcesz :) Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź też miałam problemy z karmieniem piersią. Raz się udawało, innym razem musiałam używać laktatora. Szybko córka odepchnęła pierś- z butelki jej było łatwiej ssać, ale podawałam jej swoje mleko. Generalnei wytrwałam do 7 miesiąca ale moja kuchnia wyglądała jak labolatorium :) buteleczki, końcówki do laktaora i wieczne przelewnaie, podgrzewanie.. dramat :) Co do poduszka do karmienia naprawdę bardzo pomaga, więc jeśli tylko masz możliwość takiego zakupu to szczerze polecam. Tą poduszka o którą używała moja bratowa w szpitalu- była na oddziale- takie z poofi ale z logo medeli. Zachwalała ją, bo mogła ją sobie założyć powyżej tali ( miala cesarkę i rana dawała jej się we znaki) potem taką poduszkę kupiła na allegro- właśnie z poofi- różową. Jak chcesz to mogę jej zapytać czy jeszcze ma, może będzie chciała sprzedać. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź Kurczę, nigdy jakoś specjalnie nie udzielałam się na żadnym forum. Weszłam tu w sumie przypadkiem, bo czułam się bezsilna i samotna z moim problemem. Ja niby wiem to wszystko, co od Was usłyszałam, ale miło jak czasem ktoś poklepie po plecach... I trochę lepiej mi ze świadomością, że nie jestem sama i są mamy, który wygrały batalię o karmienie piersią. Bardzo Wam wszystkim dziękuję! Mąż ma jutro po pracy kupić te nakładki silikonowe, ja położyłam Małą spać i teraz staram się zrelaksować - siedzę pod kocem po kąpieli i zaraz włączę jakiś lekki film. Pełen relaks. laura04 - możesz coś więcej napisać o tej swojej poduszce? Gwarka, a możesz sprawdzić z jakiej firmy jest Twoja poduszka? k_km - możesz zapytać o bratową o tą poduszkę? Przepraszam, że tak dopytuje, ale chcę rozważyć różne opcje. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź kochana ja przy pierwszym też sie męczyłam przy drugim odniosłam sukces - mam rogala poduszkę dużą i bardzo mi pomogła przy karmieniu i też sylikonowe nakładki po czasie sama próbowałam bez i coraz lepiej sobie radziłam - na pewno się uda spokojnie Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Gość HankaKrakow Zgłoś odpowiedź poproś o pomoc położną środowiskową-mi pomogła bardziej niż doradcy laktacyjni, spróbuj też posmarować piersi (bez brodawek) olejkiem migdałowym przed karmieniem. Przede wszystkim trzymam kciuki! (na pocieszenie u mnie laktacja ruszyła na całego ósmego dnia, wcześniej dzieciaczek był dokarmiany) Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź hej, szwagierka może Ci odsprzedać poduszkę z Poofi za 70 zł. Jest w bardzo dobrym stanie. mimo dwóch właścicieli wygląda jak nowa :) zdjecie mogę ci wysłac na priv. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Statystyki użytkowników 28584 Użytkowników 2074 Najwięcej online Najnowszy użytkownik malikalimo Rejestracja 14 godzin temu Kto jest online? 0 użytkowników, 0 anonimowych, 357 gości (Zobacz pełną listę) Brak zarejestrowanych użytkowników online Najnowsze Najpopularniejsze Najczęściej czytane

problemy z karmieniem piersią forum