Mięso umieść w piekarniku nagrzanym do 160 stopni z grzaniem góra/dół. Wybierz środkową półkę piekarnika. Karkówkę piecz tak przez 2 godziny i 20 minut. Po upieczeniu odstaw ją do przestudzenia, ale nie wyjmuj z rękawa póki całkiem się nie schłodzi. Karkówka będzie wówczas jeszcze bardziej soczysta.
Możemy sprawdzić jak to działa. Zobacz również: Schab w przyprawach. Sól peklowa i peklowanie mięsa. Peklowanie polega na oddziaływaniu środka peklującego na mięso i odprowadzaniu z niego wody, oraz rozpuszczalnych związków chemicznych przy równoczesnym przeniknięciu soli w struktury mięsa. Sól ma za zadanie działać
Do miski wlej 2 litry wody. Dodaj do niej sól, obrane ząbki czosnku, 5 ziarenek ziela angielskiego, 3 liście laurowe oraz 3 ziarenka pieprzu czarnego. Składniki solanki dokładnie wymieszaj. W gotowej solance zamocz dowolne części kurczaka lub całego kurczaka i całość odstaw w chłodne miejsce na noc.
4 ziarna ziela angielskiego, 0,5 łyżeczki zmielonych ziarenek kolendry. eklowanie mięsa na sucho krok po kroku - z nami zrobisz to sam! Dodatkowo można również dodać 2 g saletry, ale nie jest ona konieczna. Nie zapominajmy, że jeśli przyrządzamy większą ilość mięsa, wtedy musimy pomnożyć składniki przez kilogramy.
Zamiast cebuli można też wrzucić do zupy kromkę chleba ze skórką albo nawet samą skórkę. W tym przypadku nie wolno jednak zupy gotować. Chleb pozostawiamy w garnku na ok. 15-20 minut. Po tym czasie wyjmujemy go i wyrzucamy, a smak zupy z pewnością się poprawi. W razie problemów można zbić gorzkawy smak zupy, dodając do niej
Nieświeże Mięso Jak Uratować? April 14, 2022 Gregory Pichinio po Nieświeże mięso – uratujesz staranne myjąc i wkładając na 30—60 min. do wody z dodatkiem kwasu salicylowego (łyżeczka na 1 wody). Przed użyciem dobrze wypłucz. Dodatek kurkumy To jeden z najprostszych i najtańszych sposobów. Po czym poznac zepsute mieso mielone?
yzguHIg. 2004-09-24 179 210 Masz już dość sklepowych wędlin faszerowanych chemią? Zamieniających się w pełzające cudactwa po dwóch dniach w lodówce? Słonych okrutnie i do tego drogich? Jeśli tak, to peklowanie mięsa jest czymś, co Cię zainteresuje i odmieni Twój "wędlinowy" jadłospis. To jest łatwe i się udaje! Peklowane szynki i pieczenie cielęce należały do specjalności kuchni polskiej. I doprawdy niech cały czas należą, a nie znikają w odmętach przeszłości. Każdy może przygotować mięso w swoim domu, które zachwyca aromatem, barwą, konsystencją, można je przechowywać dni kilka i przede wszystkim jest SMACZNE! I nie zawiera żadnych świństw, które producenci dodają do mięsa, by było go więcej i nic ponad to. Dwa łyki wiedzy Peklowanie służy zakonserwowaniu mięsa - sprawia, iż ono "dojrzewa", zyskuje swoisty aromat oraz ładny kolor i oczywiście nadaje mu smak. Do peklowania używa się soli, saletry i przypraw. Do peklowania nadaje się wieprzowina, cielęcina oraz wołowina - krzyżowa, mostek i ozory Kawałki peklowanego mięsa nie mogą być zbyt małe - minimalny ciężar to 3 kg. Rolą soli jest wyciągnięcie wody z mięsa, co powoduje ograniczenie rozwoju bakterii. Saletra nadaje zaś mięsu ładny kolor. To ważny składnik - również dlatego, że należy go używać w ściśle określonej ilości - ani mniej ani więcej. Zbyt duża ilość saletry może być bowiem trująca. Przyprawy, no cóż, jak to przyprawy - są odpowiedzialne za smak. Na sucho czy na mokro czy może na sucho i na mokro jednocześnie? Mięso można peklować na 3 sposoby: na sucho, nacierając je suchymi przyprawami, na mokro: trzymając je w zalewie składającej się z przegotowanej wody i przypraw, lub łącząc te obie techniki: najpierw na sucho, następnie zaś dolewając wody do mięsa - ta metoda jest stosowana wtedy, gdy mięso samo z siebie nie wydzieli odpowiedniej ilości soków. W przypadku mokrego peklowania ważne jest to, by użyć jak najmniej wody. Zalewa powinna całkowicie pokryć mięso, ale nie powinno ono w niej pływać, tak więc należy używać naczyń o takich wymiarach, by mięso w nim było ułożone ściśle. Z tego też względu mięsa nie należy obwiązywać sznurkiem na czas peklowania. Temperatura i naczynie odgrywają kluczowe role Prawidłowy proces peklowania przebiega w ściśle określonej temperaturze: 4-8 stopni. Taka temperatura panuje w większości lodówek standardowo ustawionych. Jeśli nie wiesz, jaka temperatura panuje na dolnej półce w Twoje, lodówce, na wszelki wypadek przed peklowaniem, koniecznie zajrzyj do instrukcji. Większa temperatura spowoduje psucie się mięsa, niższa zaś nie pozwoli soli odciągnąć wody z mięsa, a przyprawom nadać mu aromatu. Peklować mięso można w naczyniach kamionkowych (najlepsze) lub szklanych, ostatecznie emaliowanych - ale te nie mogą mieć żadnych skaz czy odbić. Nie można używać naczyń stalowych. Każda strona jest ważna! Podczas peklowania należy mięso przewracać co 2 dni, tak by płyn peklujący docierał do wszystkich jego zakamarków. Mięso musi być też dokładnie obciążone jakimś ciężkim przedmiotem, by zminimalizować dostęp powietrza do niego. Nadaje się to tego według starszych książek kucharskich moździerz lub odważnik, albo kamień. W naszych czasach możemy te przedmioty zastąpić np. kilkoma słoikami napełnionymi wodą. Jedna z najważniejszych spraw - kości precz! Mięso do peklowania musi być bezwzględnie pozbawione kości - mięso w ich bliskości psuje się bardzo szybko. Co prawda, w "Kuchni polskiej" wydanej w roku 1958 pod redakcją Stanisława Begera przewiduje się możliwość peklowanie mięsa razem z kośćmi. Szynkę niekiedy pekluje się z kością. Należy wówczas ostrym, cienkim nożem zrobić przy kości otwór (przebić mięsień wzdłuż kości do stawu), wprowadzając doń obficie mieszaninę soli z przyprawami. Nie mniej jednak jest to zabieg ryzykowny i stanowczo odradzam domowe peklowanie mięsa z kością. Saletra - czy jest konieczna? Można również peklować mięso bez dodatku saletry - jak wcześniej napisałem, odpowiada ona za jego kolor - sprawia, że jest bardziej różowe i apetyczne. Mogą być trudności w jej kupieniu - można ją spotkać w drogeriach i sklepach chemicznych - próżno zaś jej szukać w supermarketach. Kiedyś można było ją tez kupić w aptekach, ale do kilku dobrych lat większość farmaceutek o niej nie słyszała. Istnieją sklepy zaopatrujące zakłady mięsne i spożywcze - w nich można kupić saletrę spożywczą - jest tam dostępna w ogromnych opakowaniach - po kilka kilogramów - ale kosztuje dosłownie kilka złotych. Można też, mając znajomych lub bliskich pracujących w masarni poprosić o kilka jej łyżeczek. Nie mniej jednak w przypadku jej braku też można zapeklować mięso. Będzie nie mniej smaczne, może tylko nie będzie miało takiego powabnego koloru. Podstawowa mieszanka składa się z soli, saletry i przypraw. Najpopularniejsze przyprawy to pieprz, liść laurowy, gorczyca (nadaje specyficznego, bardzo miłego zapachu) oraz ziele angielskie. Oto ilości potrzebne do przygotowania mieszanki na 1 kg mięsa: 30-40 g soli, czyli 2-2,4 łyżki 2 g saletry (czubek noża) (nie jest niezbędna) pół łyżeczki zmielonych ziaren kolendry 4 ziarna ziela angielskiego 2 liście laurowe Soli, w przypadku peklowania mokrego powinno być tyle w zalewie, by wrzucony do niej kawałek surowego ziemniaka lub świeże jajko wypływało na wierzch - czyli jak to mówią chemicy, roztwór musi być nasycony - nie można już w nim rozpuścić więcej soli. Do mieszanki, by mięso miało bardziej złożony smak, warto dodać kilka ziaren jałowca - nada piękny, lekko dziki smak, tymianku i majeranku, tudzież pieprzu i czosnku. Należy jednak pamiętać, by przypraw używać ostrożnie - wszakże mięso będzie z nimi obcować przez dłuższy czas i zdąży przejść ich aromatem. Czas peklowania kawałka mięsa o wadze około 3 kg: szynka 15-20 dni schab 10-14 dni golonka 8-12 dni Jeśli mięso będzie miało 2 kg, czas peklowania należy skrócić o jedną trzecią. Mniejszych kawałków nie warto poddawać temu procesowi.
Jak upiec kaczkę? Ciemne mięso kaczki lubię bardzo. Jest dużo wyraźniejsze w smaku niż delikatny kurczak. Jednym ze sposobów na miękkie i soczyste mięso jest moczenie go w wodzie z solą. Wody musi być tyle, by całkowicie przykryła tuszkę. Najczęściej zalewam mięso w dużym garnku lub naczyniu żaroodpornym, na wierzchu kładę odwróconą do góry nogami pokrywkę (w garnku nieco za małą) i stawiam na niej coś ciężkiego, kaczka jak to kaczka – lubi wypływać na wierzch. Robię to po południu poprzedniego dnia, zostawiam ją na noc w lodówce. Rano wyciągam, suszę ręcznikiem papierowym i odstawiam by lekko przeschła. Piekę w rękawie foliowym albo w naczyniu żaroodpornym lub zwyczajnie na blaszce, przykrywając po zrumienieniu mięso folią. Nie podlewam, mięso kaczki jest tłuste i przykryte pozostaje soczyste bez pomocy. Piec należy długo i w niskiej temperaturze. Kto lubi – może nałożyć do środka tuszki połówki jabłek – wypływający z kaczki sos – dla mnie pycha. 2-3 jabłka pokrojone na ćwiartki można wtedy dodatkowo obsmażyć krótko na maśle, posypać majerankiem i podlać sokiem pomarańczowym, poddusić chwilę i obłożyć mięso po podaniu i mamy klasyczną kaczkę z jabłkami. Jeśli pominiemy jabłka – będzie pysznie inaczej. Bardzo łatwy obiad na niedzielę czy święta, pycha. Jak upiec kaczkę – odpowiedź. Jak upiec kaczkę? – składniki: – wypatroszona tuszka kaczki ( ok. 2kg) – ok. 3 litry wody z rozpuszczonymi w niej 6 łyżkami soli – dwie łyżki majeranku – ew. 1/4 łyżki listków świeżego rozmarynu – ok. pół łyżeczki pieprzu (mniej, jeśli lubimy łagodne smaki, więcej jeśli ostre) Jeśli chcemy kaczki z jabłkami – 6 jabłek , łyżka masła, pół szklanki soku pomarańczowego i dodatkowa łyżka majeranku. Jak upiec kaczkę? – przepis Odciąć kuper i nadmiar tłuszczu w okolicach otworów. W lekko ciepłej wodzie rozpuścić sól i solankę dobrze ostudzić ( jesienią i zimą wystawiam za okno). Zalać nią tuszkę kaczki pilnując, by całe mięso było zanurzone. Odstawić do lodówki na 8-16 lub nawet 24 godziny. Wyjąć z solanki, osuszyć papierowym ręcznikiem. Wmasować w skórę kaczki majeranek rozmaryn i pieprz. Jeśli chcemy wersji z jabłkami, dwa pokrojone (ze skórką) włożyć do środka tuszki, można spiąć otwór kaczki wykałaczkami, by w trakcie pieczenia nie wypadły. Odstawić na pół godziny. Jeśli pieczemy w naczyniu żaroodpornym, ustawiamy temperaturę na 230 stopni, układamy kaczkę grzbietem do góry i wstawiamy do piekarnika bez pokrywki. Po pół godziny przykryć naczynie, zmniejszyć temperaturę do 160 st i piec kaczkę jeszcze 2,5 godziny. Jeśli pieczemy w rękawie, nagrzać piekarnik do 160 st, zawiązać boki folii, nakłuć ją w kilku miejscach i piec 2,5 godziny. Rozciąć folię u góry, lekko rozchylić ale tak, by sos nie wypłynął i ustawić temperaturę 230 stopni. Piec 20 minut do pół godziny, skórka powinna w tym czasie się zrumienić. Ostrożnie wyjąć kaczkę z pieca, odstawić na piętnaście minut, zanim zaczniemy dzielić mięso. W wersji z jabłkami – pozostałe jabłka ze skórką podzielić na ćwiartki, podsmażyć chwilę w rondlu na rozgrzanym maśle, posypać majerankiem, po 5 minutach zalać sokiem z pomarańczy, poddusić jeszcze dwie minuty. Wyłożyć mięso na półmisek, obłożyć podprażonymi jabłkami, podlać sosem zebranym z naczynia lub z rękawa lub sos podać osobno w sosjerce. Mówię Wam – niebo na talerzu 🙂
#1 babula Początkujący Użytkownicy 28 postów MiejscowośćOlsztyn Napisano 09 lut 2009 - 15:59 Pomóżcie proszę ,bo zakpiłam sprawę okrutnie .Otóz od ub. wtorku do glinianego garnka włożyłam 2 szynki i 2 boczki . Zalałam zalewą ;przegotowana ,ostudzona woda, peklosól ,sól kuchenna ,czosnek ,ziele .Do soboty stało to na balkonie .przewracane raz dziennie .Wczoraj tam nie zaglądałam a dzisiaj :rolleyes: mięso ma nieciekawy zapach a zalewa krwista .Co ja mam zrobić ? Do góry #2 Gość_pedro_* Gość_pedro_* Goście Napisano 09 lut 2009 - 16:07 Napisz coś więcej. Jakie było stężenie zalewy. Jaka była temperatura na balkonie. Krwistość zalewy jeszcze o niczym nie świadczy. Jak wygląda mięso. Jaka jest aktualnie konsystencja zalewy. Co to znaczy nieciekawy zapach. Pytań wiele. Wcale nie jest powiedziane, że mięso się zepsuło. Do góry #3 babula babula Początkujący Użytkownicy 28 postów MiejscowośćOlsztyn Napisano 09 lut 2009 - 16:13 O matko ,zadałeś pytania ,na które nie do końca znam odpowiedż :tongue: nie ja robiłam zalewę ( sprawca robił to na oko ) tem. na balkonie ok 2-5 stopni .Mięso jest różowawe ale nie śliskie .jednak lekko śmierdzi .Zalewa nie była gęsta ,była lekko spieniona . Do góry #4 nestor nestor Weteran Użytkownicy 1116 postów MiejscowośćSzczawno Zdrój Napisano 09 lut 2009 - 16:21 Prawdopodownie czosnek i zioła wywołały fermentacje .Trzeba zrobić nową solankę z peklosolu[trochę mocniejszą] a mięso umyć pod bieżącą wodą. Do góry #5 Gość_pedro_* Gość_pedro_* Goście Napisano 09 lut 2009 - 16:49 No cóż. Zastosuj się do wskazówek Nestora. Daruj sobie już czosnek i inne przyprawy. Stężenie solanki zrób w zależności od okresu peklowania. Wydaje mi się, że mięso nie powinno się zepsuć w takich temperaturach (pod warunkiem odpowiedniego stężenia solanki). Do góry #6 babula babula Początkujący Użytkownicy 28 postów MiejscowośćOlsztyn Napisano 09 lut 2009 - 17:05 Dzięki za rady następnym razem ,nie będe wysługiwała się pomagierami tylko zrobię sama w/g Waszych wskazówek . Do góry #7 pis67 pis67 Uzależniony od forum **VIP-Organizator** 7209 postów MiejscowośćNML Napisano 09 lut 2009 - 19:59 Ja w takim wypadku myję dokładnie mięso zimną wodą i zamiast solanki stosuję samą peklosól na sucho,wcześniej nieco osuszę mięso i na balkonik - trzeba uważać na odwilż, która nas zaskoczyła wysoką temperaturą na balkoniku. :devil: Do góry #8 TOSHIBA TOSHIBA Uzależniony od forum Użytkownicy 4099 postów MiejscowośćZürich / Poznań Napisano 09 lut 2009 - 20:06 A ja bym dał sobie spokój z garnkami glinianymi – mimo że są one tu szeroko propagowane! Porowatość tych naczyń jest tak duża iż w domowych warunkach trudno utrzymać sterylność. Może kiedyś było inaczej, ale teraz jest teraz i ja trzymam się z daleka od tego typu naczyń. Do góry #9 adwokat adwokat Użytkownik Użytkownicy 83 postów MiejscowośćRzeszów / Kraków Napisano 09 lut 2009 - 20:12 Witam @ toshiba Garnek garnkowi nierówny. Polewane łatwo utrzymać w czystości, choćby przy pomocy chemii. Niepolewanych nie wyobrażam sobie w tym celu... Do góry #10 babula babula Początkujący Użytkownicy 28 postów MiejscowośćOlsztyn Napisano 10 lut 2009 - 14:00 Umyłam zimną wodą ,natarłam peklosolą i trzymam na balkonie w emaliowanej misce z pokrywą .Pachnie świeżym mięsem ,ufffffffff w piątek wiozę do wędzarni :tongue: jeszcze raz dzięki za cenne wskazówki Do góry #11 Marek z Bielska Marek z Bielska Weteran **VIP** 2345 postów MiejscowośćBielsko-Biala Napisano 10 lut 2009 - 14:15 A ja bym dał sobie spokój z garnkami glinianymi – mimo że są one tu szeroko propagowane! Porowatość tych naczyń jest tak duża iż w domowych warunkach trudno utrzymać sterylność. Może kiedyś było inaczej, ale teraz jest teraz i ja trzymam się z daleka od tego typu bardzo dobrze to napisał,wystarczy mała porowatość wrazz bakteriami i możemy się pożegnać z wędzonkami,pragne dodać iż na prywatkachspotykałem się z różnym podejściem gospodyni co do czystości naczyń lub sprzętówzatem zalecam na sam początek mieć czyste naczynia!czyste to znaczy nie opultanew piątej wodzie po czymś,używać detergentów,dbać o higiene rąk-paznokci i późniejmożna zabierać sie do produkcji czegokolwiek,dlatego ja swój sprzęt zawsze myjesam w gorącej wodzie z detergentem i bardzo dokladnie spłukuje ciepła wodą Do góry #12 babula babula Początkujący Użytkownicy 28 postów MiejscowośćOlsztyn Napisano 10 lut 2009 - 14:48 Dbam o czystość jak mało kto a w kuchni szczególnie :grin: no i w WC mogę pierogi lepić :lol: :lol: ( tam tez mam czysto) winę zwalam na fermentację przypraw ,ooooooooo :tongue: :tongue: Do góry Sponsor Sponsor Reklama #13 Maxell Maxell Uzależniony od forum Moderatorzy 34135 postów MiejscowośćBełchatów Napisano 10 lut 2009 - 14:50 Nie tylko. Skoki temperatury, skażone mięso już przed zakupem i wiele, wiele innych możliwości. No i solenie "na oko". Ciekawe ile dał soli ten "osobnik". :wink: Do góry
Domowa szynka wędzona to dodatek nie tylko na zimne przystawki. Od święta, ale też spotkania przy stole, warto wiedzieć jak wędzić szynkę, aby cieszyć się smakiem domowych wyrobów wędliniarskich. Wędzenie mięsa uznawane jest za jedną z najstarszych metod jego konserwacji. Już od XV w. szynka wędzona czyni honory na naszych stołach, jako tradycyjna potrawa podawana na święta, czy inne uroczystości. Dzisiejsze szynki wędzone, raczej mają już mało wspólnego z ich utrwalaniem, a bardziej z chęcią wydobycia niepowtarzalnego smaku. W tym artykule dowiesz się jak wędzić szynkę, żeby była soczysta. Jak wędzić szynkę w domu, jak w ogrodzie? Temperatura wędzenia ma duży wpływ na przygotowywanie mięsa. Dawniej ludzie używali do tego tylko zimnego dymu, ze względu na to, że zapewniał on najlepszą konserwację. Zimny dym zdecydowanie wolniej wnika w strukturę mięsa, przez co wędzenie jest bardzo czasochłonne. Dzisiaj czasy są inne, praktycznie każdy dom wyposażony jest w swoją lodówkę z zamrażarką. Tym samym priorytety w wędliniarstwie też musiały ulec zmianie i dostosować się do obecnych wymagań. Teraz większość osób stawia na metodę wędzenia dymem gorącym. Co decyduje o jego przewadze? Przede wszystkim wymaga znacznie mniej poświęconego czasu i pracy. Wartościowy smak, zapach i wygląd mięsa, nie traci na jakości, w przeciwieństwie do trwałości jego zakonserwowania. Jednak to, przestało mieć dla nas tak duże znaczenie. Szynka wędzona to niesamowity rarytas dla zmysłu smaku i zapachu. Ogródek z małą, przydomową wędzarnią jest prawdziwym marzeniem. Zarówno dla wszystkich „mięsnych” koneserów, miłośników staropolskich tradycji i przepisów, jak i dla tych, którzy cenią sobie swojskie wyroby. Smak i aromat przygotowanego w ten sposób mięsa jest nieporównywalny do tego, które kupujemy w sklepie. Nie wiemy wtedy nawet, jak zostało przyrządzone i co się w nim znajduje. Jeśli mieszkasz w bloku, lub po prostu nie posiadasz prywatnej wędzarni, nic straconego! Soczystą, wędzoną szynkę możesz przygotować w zaciszu swojej kuchni. Jak przygotować szynkę do wędzenia? Jak wędzić szynkę na gorąco w domu dowiesz się za moment, najpierw jednak trzeba zacząć od samego początku, czyli od jej zakupu. Po pierwsze, szynka musi być świeża – taka, która była wcześniej zamrożona, nie nadaje się do wędzenia. Po drugie, musi to być całościowy kawał mięsa. Jeśli jest już pokrojona, straci podczas procesu zbyt dużo wody, przez co finalnie nie będzie soczysta. Nie może też być zbyt chuda, powinna posiadać wyraźną warstwę tłuszczu, który również odgrywa tu dużą rolę. Warto więc kupić ją w sprawdzonym, zaufanym punkcie, gdzie produkty są sprzedawane na wagę, a nie pakowane hermetycznie. Kolejnym krokiem będzie przygotowanie szynki do wędzenia, czyli tzw. peklowanie. Polega ono na jej moczeniu w specjalnej solance. Przygotowanie jest bardzo proste: wystarczy zacząć od zważenia naszego mięsa. Na każdy kilogram jego masy, potrzeba mniej więcej 0,5-0,8 litra solanki. Do stworzenia roztworu potrzebne będzie 110 gramów soli peklowej na 1 litr wody. Dodatkowo warto wzbogacić naszą miksturę, wrzucając do niej kilka liści laurowych, ziele angielskie, kilka ząbków czosnku, tymianek, majeranek, oregano, czy inne wybrane przyprawy, jak np. ostra papryka. Co zrobić, żeby wędzona szynka była soczysta? W następnej kolejności przyda nam się strzykawka z grubą igłą, którą napełnimy przygotowaną wcześniej solanką i wstrzykniemy w nasze mięso. Wiele osób pomija ten krok z obawy, że w końcowym efekcie szynka wędzona będzie zbyt słona i „mokra”. Jest to jednak bardzo ważny punkt, który pozwoli nam na uzyskanie równomiernego smaku i jednolitego koloru na całym mięsie (a cały nadmiar roztworu i tak wycieknie w czasie peklowania). Jak wędzić szynkę z kością? Tak samo jak tę bez niej! Jedyne, na co powinieneś zwrócić uwagę, to żeby podczas nakłuwania dobrze nasączyć fragmenty mięsa znajdujące się w pobliżu kości. Po zakończeniu nakłuwania pozostało ci tylko włożyć szynkę do naczynia (najlepiej jest wybrać naczynie zbliżone rozmiarem do kawałka mięsa tak, aby użyć jak najmniej wody) i zalać pozostałą solanką. Zwróć tylko uwagę, żeby szynka była zanurzona w całości i co jakiś czas zamieszaj ją tak, aby się odwróciła, co umożliwi roztworowi dotarcie do każdego fragmentu mięsa. Zanim rozpoczniesz wędzenie, szynkę należy dokładnie odsączyć i osuszyć kładąc na sicie lub wieszając na haku (lepiej uzbroić się w cierpliwość, ponieważ może to potrwać nawet kilkanaście godzin), a następnie zasznurować specjalną siatką wędzarniczą. Szynki wędzone w domowych warunkach najczęściej są tworzone metodą w garnku, co pozwala cieszyć się ich wspaniałym smakiem i aromatem. Jednak niewiele osób zdaje sobie sprawę, że istnieje jeszcze druga, równie dobra i może nawet pozwalająca lepiej oddać klimat tradycyjnej wędzarni opcja, jaką jest wędzenie w piekarniku. I za tę właśnie metodę zabierzemy się na początku! Jak wędzić szynkę w piekarniku? Wędzenie mięsa w zaciszu własnej kuchni cieszy się coraz większą popularnością. Mimo tego jeszcze wiele osób obawia się wypróbowania tego w domu, ponieważ kojarzy im się to z wielkim bałaganem, czymś trudnym do zrobienia, nieosiągalnym lub nieporównywalnym z efektami, jakie można osiągnąć w tradycyjnej, ogrodowej wędzarni. Nic bardziej mylnego! Jeśli twoja szynka jest już osuszona po peklowaniu i zasznurowana, możesz teraz spróbować uwędzić ją w piekarniku. A jak się za to zabrać? Musimy wyposażyć się w solidną, najlepiej żeliwną, brytfannę oraz specjalne trociny lub zrębki wędzarnicze. Ich jakość ma ogromne znaczenie, dlatego warto zdecydować się na te pochodzące z olchy albo z drzew owocowych (w przypadku szynki najlepsze będą wiśniowe, ponieważ najkorzystniej wpłyną na jej aromat). Trociny rozsypujemy równomiernie w naszej brytfannie (ok. 2–3 solidne garści) i dokładnie przykrywamy folią aluminiową (błyszczącą stroną do góry). Delikatnie unosimy rogi folii tak, aby mógł zebrać się tam sok wypływający z mięsa. Na wierzchu układamy szynkę, zamykamy brytfannę i stawiamy na największym palniku kuchenki. Podgrzewamy przez mniej więcej 5–10 minut, czekając, aż trociny zaczną dymić. Następnie całość wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 200 stopni na pół godziny. Po upływie tego czasu wyjmujemy, wylewamy z folii sok, odwracamy szynkę i powtarzamy cały proces (najpierw na palnik potem do piekarnika). Na koniec wyjmujemy szynkę i pozostawiamy do ostygnięcia. Jak wędzić szynkę w garnku? Szynka wędzona w garnku to najpopularniejsza i najłatwiejsza metoda na „domową wędzarnię”. Jej przygotowanie jest adekwatne do metody piekarnikowej. Zobacz więc jak ją przyrządzić! Tak jak w poprzednim sposobie potrzebowaliśmy żeliwnej brytfanny, tak tutaj przydatny będzie żeliwny garnek + oczywiście trociny. Garnek wykładamy folią aluminiową (również błyszczącą stroną do góry) i sypiemy na wierzch trociny, które przykrywamy kolejną warstwą folii, Brzegi znowu odginamy, tworząc w ten sposób naczynie na soki z mięsa. Następnie szynkę kładziemy na metalowym sicie lub wieszamy na kiju przymocowanym do haczyków zamocowanych w pokrywce garnka (o ile posiadamy specjalny garnek do wędzenia), tak aby wędlina nie stykała się z dnem. Przykrywamy naczynie i ustawiamy na palniku na około godzinę. Jak długo wędzić szynkę? Temperatura wędzenia szynki jest równie ważna jak czas. Podczas przyrządzania w piekarniku należy pamiętać o tym, że czas dopasowujemy do wielkości mięsa, jakie chcemy wędzić – 1 kg szynki to około jedna godzina w piekarniku. Natomiast jeśli chodzi o metodę garnkową, zwróć uwagę, że czas wędzenia liczymy od momentu, kiedy zrębki zaczną się dymić. Wedle życzenia, po zakończeniu procesu wędzenia, szynkę możemy jeszcze wyparzyć, wrzucając ją do wody z przyprawami o temperaturze ok. 50 stopni (ok. 50 minut parzenia na 1 kilogram). I gotowe!
Mięso w słoiku Dzisiaj coś z przeszłości a mianowicie mięso w słoiku. Dla mnie mięso w słoiku jest wspomnieniem dzieciństwa czasów PRL’u domowego jedzenia oraz konserw, które człowiek musiał sobie zrobić sam. Czasu gdy każdy produkt spożywczy, no poza octem, był na wagę złota. Moja mama robiła mięso w słoiku gdy tylko udało się kupić gdzieś polówkę prosiaka. Cała rodzina się zbierała i było dzielenia mięsa pieczenie i wekowanie w słoikach. Mieszkaliśmy w mieście, więc o wędlinach nie było mowy, za to mięso w słoiku było jak znalazł. Proste do zrobienia, smaczne, pasowało na kanapki, do gulaszu lub jakiegoś bigosu. Każdy znalazł dla niego zastawanie. Właściwie, mięso w słoiku nadawało się na śniadanie obiad i kolację. Do zabrania na biwak, na wakacje, zostawienia w domu dla taty, aby podczas naszych wakacji z mamą miał co jeść. Takie proste smaki zapadły mi w pamięci wychowałam się na nich dlatego też mięso w słoiku nie jest dla mnie niczym dziwnym . ostatnio spotkałam je w sklepie, od razu stanęły mi przed oczami obrazy, niczym z rzutnika. Mieszkania na Ochocie, dziadków, mojej mamy i jej siostry, mojego rodzeństwa ciotecznego i dziadków, których, już dawno nie ma z nami. To były fajne czasy beztroskiego dzieciństwa! Siedziałam dzisiaj w rodzinnym gronie i wspominałam moje wakacje jako dziecko. Jazdę z tyłu na siedzeniu malucha i spanie na leżąco (nie było pasów, fotelików, zagłówków), jedzenie z koszyka, oranżadę z torebki, lody na patyku, gumy kulki i Donaldy lub Turbo, mięso w słoiku, zielone pomarańcze, kanapki z kotletem mielonym. Lata 70′ i 80′ moje dzieciństwo :D A jak było u Ciebie, co wspominasz? Mięso w słoiku Mięso w słoiku składniki 2 kg mięsa wieprzowego (z łopatki lub szynki) 4 łyżeczki soli peklowej [średnio stosuje się do peklowania na sucho 15-18 g soli peklowej na 1 kg mięsa ale zawsze czytajcie zalecenia producenta owej soli!] Sól peklową ja dodaję, bo wtedy jest większa pewność stabilności i czystości biologicznej mięsa. To bardzo ważne w przypadku jadu kiełbasianego. Jeśli zdecydujecie się pominąć sól peklową użyjcie 2,5-3 łyżeczki soli morskiej/kamiennej. Jednak wtedy mięso będzie szare po przygotowaniu wędliny. UWAGA 1 łyżeczka to 5 ml soli peklowej! Można użyć też zwykłej soli, jeśli wolicie. 10-15 listków laurowych 2 łyżeczki ziela angielskiego 2 łyżki żelatyny 4-5 ząbków czosnku 3 łyżki majeranku Mięso w słoiku przygotowanie Mięso kroję na kawałki. Przekładam do miski. W misce łączę mięso z solą peklową, obranymi i przepuszczonymi przez praskę ząbkami czosnku, żelatyną, zielem i majerankiem. Wyrabiam przez chwilę. Powinno puścić klej. Odstawiam na noc. Rano wkładam mięso ciasno do słoików. Do każdego dokładam listek laurowy i dolewam na wierzch ze 2 łyżki wody. Zakręcam. Wstawiam słoiki do garnka, nalewam wodę prawie pod pokrywkę, zagotowuję garnek z wodą. Słoiki gotuję przez 60-70 minut (po 10 minut na każdy 1 cm średnicy słoika). Zostawiam w garnku do wystygnięcia pod pod przykryciem. Następnego dnia dolewam wodę do garnka i gotuję przez 45 minut. Trzeciego dnia gotuję przez 35 minut. Teraz po wystudzeniu mięso może stać w szafce przez wiele miesięcy! Zapraszam na cykl przepisów WĘDLINY DOMOWE na stronie Reader InteractionsSzukaj przepisu na stronie SKLEP Z EBOOKAMI
jak uratować mięso z solanki