Gdyby nie mistrzostwa, świetna gra w obronie, czy Bill został by zapamiętany? 5. Magic Johnson. Najwyższy, a zarazem najlepszy gracz na pozycji PG w historii. Średnia asyst mówi wszystko (11.2). 5 tytułów, 3x MVP. 6. Shaquille O'Neal. Największy dominator ostatniej dekady. 4 tytuły, 1x MVP. Czekamy na jeszcze jeden tytuł Shaqa! 7 Ma najwięcej asyst w ligowym Top 5 w Europie. Jacek Kmiecik. 22 października 2022, 10:25 1. Lionel Messi śrubuje nieprawdopodobne liczby w PSG w sezonie 2022/23 Najniższy zawodnik w historii NBA nie miał bowiem nawet 160 centymetrów wzrostu. Obecnie najniższy koszykarz w lidze mierzy 178 centymetrów. liczby asyst (5 557) i przechwytów (1 067). W Gwiazdor drużyny z Ohio, Donovan Mitchell zachwycił w poniedziałek cały koszykarski świat. 26-latek zdobył aż 71 punktów! To ósma najwyższa zdobycz w historii NBA. Nikt ponadto nie Najwięcej tytułów w NBA wywalczył Bill Russell, który w latach 1957-1969 pomógł ekipie Boston Celtics sięgnąć aż po 11 mistrzowskich tytułów. Żaden inny zawodnik w historii NBA nie był w stanie powtórzyć tego osiągnięcia, ale ogólnie aż 8 zawodników Boston Celtics plasuje się na pierwszych miejscach w klasyfikacji Na tej stronie widnieje klasyfikacja piłkarzy, którzy w tej edycji Ligi Mistrzów zanotowali najwięcej asyst. Sprawdzić można także klasyfikacje najlepszych asystentów Champions League z poprzednich sezonów. Po kliknięciu w nazwisko wybranego aystenta znajdującego się na liście, przeniesiemy się na jego profil. QYjA. W koszykówce punkty służą do śledzenia wyniku meczu. Punkty można gromadzić wykonując rzuty z pola (dwa punkty z linii trzech punktów lub trzy punkty spoza linii trzech punktów) lub rzuty wolne (warte jeden punkt). [1] Drużyna, która na koniec gry zdobędzie najwięcej punktów, zostaje ogłoszona zwycięzcą gry. Jeśli mecz jest nadal remisowy na koniec regulaminowej gry, rozgrywana jest dodatkowa dogrywka w celu wyłonienia zwycięzcy. W latach następujących po założeniu National Basketball Association (NBA) w 1946 roku, drużyny zdobywały średnio około 80 punktów na mecz. [2] Przed wprowadzeniem zegara czasu akcji drużyny często traciły czas, częściej podając piłkę po osiągnięciu przewagi w meczu. Jeśli jedna drużyna zdecydowała się na przeciągnięcie, drużyna przeciwna (zwłaszcza będąca z tyłu) często popełniałaby faule, aby odzyskać posiadanie piłki. Zaowocowało to bardzo niskimi wynikami meczów z nadmiernymi faulami, co negatywnie wpłynęło na frekwencję. [3] Początek sezonu 1954/55, NBA wdrożyło 24-sekundowy zegar strzału, którego celem było przyspieszenie gry i stworzenie bardziej rozrywkowych wrażeń dla obecnych. Jeśli drużyna ofensywna nie uderzy piłką w obręcz w ciągu 24 sekund, straci posiadanie piłki. [4] Ta innowacja zaowocowała wyższymi średnimi wynikami. [4] W konsekwencji wszystkie mecze z najwyższymi wynikami w NBA miały miejsce w erze czasu strzału. Najwyżej punktowany mecz sezonu regularnego w historii NBA to mecz z trzema dogrywkami pomiędzy Detroit Pistons i Denver Nuggets 13 grudnia 1983 roku. Obie drużyny połączyły się, aby zdobyć 370 punktów, a Pistons pokonali Nuggets 186-184. Rekord NBA czterech graczy zdobył ponad 40 punktów w meczu, w tym Kiki Vandeweghe Nuggets z wynikiem 51. Obie drużyny ustanowiły również kilka innych rekordów NBA, w tym najwięcej punktów zdobytych przez jedną drużynę (186 punktów), najwięcej punktów zdobytych przez przegrywającą drużynę (184), najwięcej rzutów z gry dwóch drużyn (142), najwięcej rzutów z gry jednej drużyny (74) i najwięcej asyst dwóch drużyn (93). [5] [6] Najwyżej punktowany mecz w sezonie zasadniczym odbył się 2 listopada 1990 roku pomiędzy Golden State Warriors i Denver Nuggets. W tym meczu Golden State pokonał Denver 162-158. Chris Mullin Warriors zdobył 38 punktów. The Nuggets były trenowane przez Douga Moe w latach 1980-1990 i Paula Westheada w latach 1990-1992, [7] [8] , z których obaj stosowali strategię ofensywną typu „biegnij i broń ”, która skupia się na próbie dużej liczby rzutów z pola, a jednocześnie tracąc dużą liczbę punktów w obronie. [9] [10]W rzeczywistości, Moe's i Westhead's Nuggets brali udział w czterech z dziesięciu najlepszych meczów sezonu regularnego w historii NBA. Warriors byli trenowani przez Dona Nelsona w latach 1988-1995 i 2006-2010. [11] Zatrudnił Nellie Ball , styl biegu i pistoletu, który wykorzystuje mniejszych, bardziej wysportowanych graczy, aby prześcignąć przeciwników. [12] Innym godnym uwagi meczem w sezonie regularnym z wysokimi wynikami jest mecz 2 marca 1962 pomiędzy Philadelphia Warriors i New York Knicks . W tym meczu Wilt Chamberlain Warriors zdobył rekord NBA 100 punktów . [13] Najwyżej punktowana gra playoff to gra o podwójnej dogrywce pomiędzy Portland Trail Blazers i Phoenix Suns w dniu 11 maja 1992 roku. Obie drużyny połączyły się, aby zdobyć 304 punkty, a Trail Blazers pokonali Suns 153-151. Kevin Johnson z The Suns zdobył 35 punktów, a 12 innych graczy również zdobyło podwójną liczbę punktów. Najwyższy punktowany mecz playoff w regulacji miał miejsce, gdy San Antonio Spurs pokonali Denver Nuggets z wynikiem 152–133, uzyskując łączny wynik 285 punktów w dniu 26 kwietnia 1983 r. W tej grze George Gervin z Spurs strzelił mecz -wysokie 42 punkty. – Nie wiem, w co graliśmy, ale to nie była koszykówka – powiedział schodząc z boiska Glen Rice po meczu, w którym jego Miami Heat przegrali w Cleveland 80:148. Glen Rice Znasz się na koszu? – wygrywaj w zakładach! >> Niedawno pisaliśmy o meczu Denver Nuggets – Detroit Pistons, w którym padła rekordowa w historii NBA liczba punktów (184:186 po trzech dogrywkach), teraz mamy inną rocznicę – 17 grudnia 1991 roku odbył się największy pogrom w historii NBA. To miał być zwykły mecz wyrównanych drużyn wschodu – niecały tydzień wcześniej w meczu tych drużyn w Miami było 105:103 dla gospodarzy. Na rewanż Heat przyjechali do Cleveland z bilansem 11-12, gospodarze mieli wówczas 13-8. Drużyna z Miami przed tym spotkaniem wysoko, 121:101, pokonała innego średniaka z Atlanty, natomiast Cavaliers przegrali u siebie 97:99 z Dallas Mavericks. Po pierwszej kwarcie było 34:24 dla gospodarzy, do przerwy Cavs prowadzili 73:53. Wysoko, ale bez tragedii, prawda? Natomiast druga połowa okazała się już kompletną demolką. Trzecia kwarta zaczęła się od zrywu 17:2 dla gospodarzy, na co trener Heat Kevin Loughery odpowiedział posadzeniem na ławce podstawowych graczy. Całe 12 minut zakończyło się wynikiem 33:14, a w czwartej części było aż 42:13 dla gospodarzy. I po drugiej połowie zakończonej wynikiem 75:27, Cavaliers zwyciężyli 148:80 i wymazali z ksiąg rekordów poprzedni największy pogrom, czyli 162:99 Los Angeles Lakers z Golden State Warriors z 17 marca 1972 roku. – Nie wiem, w co graliśmy, ale to nie była koszykówka – powiedział Glen Rice, czołowy strzelec Heat, który w tamtym meczu zdobył 9 punktów (3/8 z gry). Najwięcej dla gości rzucił Steve Smith – 15 punktów. Heat mieli 33/93 z gry, czyli 35 proc. Popełnili aż 23 straty, z czego 7 było autorstwa Bimbo Colesa (miał też 0/8 z gry). Steve Kerr i Mark Price – Warto utrzymywać presję, kiedy się prowadzi. Po chwili okazało się, że już nie możemy przestać. A Miami w ogóle nie trafiało. Pudłowali wszystkie rzuty, nie mogli nic zrobić – mówił John Battle z Cavaliers. Gospodarze trafili 59 ze 103 prób z gry, co dało 57 proc. skuteczności. Aż ośmiu graczy zdobyło ponad 10 punktów, ale żaden nie dobił do 20. Najlepiej punktowali Mark Price (18, 8/10 z gry, a także 11 asyst), John Battle (18), Brad Daughtery (17), Henry James (17) oraz John Williams (16). A 5 punktów zdobył wówczas Steve Kerr. Sezon zasadniczy Cavaliers skończyli bardzo dobrze, z bilansem 57-25 zajęli trzecie miejsce na wschodzie, natomiast Heat z wynikiem 38-44 doczłapali się na ósmą pozycję i awansowali do play-off. Obie drużyny ograli w drodze po drugi tytuł Chicago Bulls – w pierwszej rundzie było 3-0 z Miami, a w finale konferencji 4-2 z Cleveland. NBA, Euroliga, PLK – typuj wyniki i wygrywaj >> ŁC 4 maja 16 07:48 aktualizacja 4 maja 16 16:03 Lider Cleveland Cavaliers LeBron James wyprzedził legendarnego Michaela Jordana w klasyfikacji wszechczasów NBA w ilości wygranych meczów w fazie play-off. Foto: Reuters LeBron James Mecz z Atlanta Hawks (104:93) w półfinale Konferencji Wschodniej dał mu 120. wygraną. W meczu z "Jastrzębiami" James był liderem - uzyskał 25 pkt, miał dziewięć asyst, siedem zbiórek i pięć przechwytów. "Kawalerzyści" prowadzą w rywalizacji półfinałowej (do czterech zwycięstw) 1-0. Bilans Jamesa w play off to 120 zwycięstw i 63 porażki. 31-letni koszykarz ma szanse na przejście do historii NBA także w innych statystykach - lidera pod względem liczby meczów w play-off. Na razie najwięcej meczów po sezonie zasadniczym rozegrał pięciokrotny mistrz NBA z Los Angeles LakersDerek Fisher - 259. Bliski poprawienia rekordowego osiągnięcia Fishera przed Jamesem jest Tim Duncan z San Antonio Spurs, który ma na koncie 247 spotkań w play off. Spurs w półfinale na Zachodzie z Oklahoma City Thunder remisują 1-1. Jerel Blassingame za sprytny dla Polskiego Cukru Toruń Data utworzenia: 4 maja 2016 07:48, aktualizacja: 4 maja 2016 16:03 To również Cię zainteresuje Masz ciekawy temat? Napisz do nas list! Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas! Listy od czytelników już wielokrotnie nas zainspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Na liście wszech czasów Chris Paul zajmuje piąte miejsce w kategorii najlepiej podających (10 299 asyst), a w piątek został 47. zawodnikiem, który przekroczył pułap 20 000 punktów. Obecnie ma ich 20 016. Kiedy wkraczasz do NBA, chcesz dokonać rzeczy, które będziesz długo pamiętał. Ten wyczyn z pewnością zalicza się do tej kategorii - powiedział Paul. Show Chrisa Paula i falstart Lakers w NBA Warto wspomnieć, że do nowo powstałego klubu 20 tys. punktów i 10 tys. asyst jeszcze w tym sezonie powinien dołączyć gwiazdor Lakers LeBron James, któremu brakuje 294 kluczowych podań. Sam mecz pozbawiony był większej historii. Suns inicjatywę zaczęli przejmować w drugiej kwarcie, a w trzeciej mieli aż 32 punkty przewagi. Już do końca ich prowadzenie nawet przez moment nie było zagrożone. Oprócz Paula na wyróżnienie wśród "Słońc" zasługują Devin Booker - 22 pkt i Mikal Bridges - 21 pkt. Lakers przed sezonem byli wymieniani w ścisłym gronie faworytów walki o mistrzostwo. Na razie mocno przebudowana ekipa "Jeziorowców" zalicza jednak falstart. To była jej druga porażka w drugim meczu. To jest proces. Potrzebujemy czasu, aby stać się drużyną, którą chcemy być. Wiem o tym z pierwszej ręki. Takie rzeczy nie dzieją się w ciągu jednej nocy. Na razie musimy kontynuować pracę - powiedział James, który zdobywając 25 punktów był najskuteczniejszy na parkiecie. Zwycięstwo Brooklyn Nets w Filadelfii W piątek bardzo ciekawie było jeszcze w Filadelfii, gdzie miejscowi 76ers podejmowali Brooklyn Nets. Po świetnej czwartej kwarcie, w której Nets zdobyli o 11 punktów więcej od rywali, ze zwycięstwa 114:109 cieszyli się goście. Przez niemal całe spotkanie utrzymywała się przewaga 76ers, którzy 14-punktowe prowadzenie zbudowali już w pierwszej kwarcie. Końcówkę mieli jednak fatalną. Nowojorczycy do remisu doprowadzili, gdy na zegarze pozostawało 48 sekund, a chwilę później przypieczętowali skuteczny powrót. Oczywiście w końcówce mieliśmy dużo skutecznych zagrań, ale najważniejsza była wola zwycięstwa, która nie pozwoliła nam odpuścić. Drużyna cały czas wierzyła, że jest w stanie wygrać - ocenił trener Nets Steve Nash. Jego zespół do wygranej poprowadził Kevin Durant, który zanotował triple-double. Złożyło się na nie 29 pkt, 15 zbiórek i 12 asyst. Świetny mecz rozegrał także rezerwowy LaMarcus Aldridge. 36-letni weteran w 23 minuty zdobył 23 pkt, trafiając 10 z 12 rzutów z gry. Wśród pokonanych najlepsi byli Seth Curry i Tobias Harris - po 23 pkt. Mający problemy z kolanem Joel Embiid dołożył 19 pkt. Źródło: PAP, Już dziś w nocy (4:30 czasu polskiego) Francja i Team USA zmierzą się w meczu o olimpijskie złoto. Osiem i pół godziny później (13:00) Australia i Słowenia rozegrają spotkanie o brąz. Gdy poprzednim razem, w Sydney, Francuzi i Amerykanie starli się ze sobą na tym szczeblu rozgrywek, obejrzeliśmy spotkanie, do którego wracało się przez lata. Głównie za sprawą “dunk de la mort” Vince’a Cartera… Czy i tym razem będziemy mogli liczyć na podobne widowisko? Dowiemy się już niebawem, tymczasem przypomnijmy sobie najlepsze występy finałowe i rekordy w historii tej wiekowej, bo wprowadzonej już w Berlinie w 1936 roku, konkurencji. #Jak drzewiej bywało… Amerykanie liczą jutro na czwarte złoto z rzędu, Francuzi że uda im się powtórzyć to, czego dokonali już w fazie grupowej. Wówczas wygrali z USA 83-76. Pewności siebie dodaje im również wspomnienie tryumfu z ostatnich MŚ. Wówczas to właśnie oni wyeliminowali Team USA w ćwierćfinale, zwyciężając 89-79. Jak wspomniałem wyżej, poprzednie spotkanie tych dwóch ekip w finale turnieju olimpijskiego miało miejsce w roku 2000. Wówczas najlepszymi strzelcami w ekipie USA byli Vince Carter (13), Ray Allen (13) i Vin Baker (11). Dla Trójkolorowych najlepiej punktowali Laurent Sciarra (19), Stephane Risacher (15) i Cyrill Julian (11). Przejdźmy jednak do rekordów. #Najwięcej punktów w finale Rekord wynosi 30 i dzielą go między siebie dwaj zawodnicy. Dwukrotnie tyleż punktów notował Kevin Durant. Za pierwszym razem przeciw Hiszpanom w 2012 i cztery lata później w meczu z reprezentacją Serbii. Na długo przed Durantem poprzeczkę na tym poziomie postawił Adrian Dantley, który w 1976 zanotował trzydziestkę przeciw ekipie Jugosławii. Warto wspomnieć, że Dantley wykręcił swój wynik bez rzutu za 3. Ten w NBA pojawił się w sezonie 1979/80, a na Igrzyskach dopiero w Seulu, w roku 1988. Honorowa wzmianka dla Renato Villalty za jego 29 punktów (finał Włochy-Jugosławia w Moskwie 1980) i Davida Robinsona. Admirał uskładał 28 oczek przeciw… co za niespodzianka! Jugosławii w Atlancie w 1996. #Najwięcej trafionych rzutów z pola Kategoria pokrewna, więc niektóre nazwiska się powtórzą. Adrian Dantley 13 Renato Villalta 13 Chodzi oczywiście o ich rekordowe mecze wspomniane w akapicie wyżej. Za nimi plasują się Drażen Daligapić (Jugosławia-USA, 1976) i Dragan Kicanović (Jugosławia-Włochy, 1980). Obaj zaliczyli po 11 trafień. #Najwięcej trafionych trójek Pięć trafionych rzutów za trzy zaliczył w olimpijskim finale Rudy Fernandez w 2008 przeciw ekipie USA. Była to słynna “the gold medal game”, którą szerzej opisywałem dla Was artykule linkowanym poniżej: Gold medal game: najlepszy mecz w historii FIBA Na kolejnych Igrzyskach jego rekord wyrównał Kevin Durant, trafiając pięć trójek przeciw Hiszpanii. Durant uczynił to zresztą ponownie w 2016 roku w Rio, tym razem przeciw ekipie Serbii. #Najwięcej trafionych wolnych Jedyny przypadek w historii, gdy zawodnik w olimpijskim meczu finałowym trafił dwucyfrową liczbę wolnych, miał miejsce w 1996 i dokonał tego David Robinson. Admirał rzucał ze skutecznością 10/14 i obie te wartości są dla finałów rekordowe. #Najwięcej zbiórek W tej kategorii rekord wynosi 15 i ustalił go Arvydas Sabonis w 1988, kiedy w olimpijskim finale w Seulu mierzył się Związek Radziecki i Jugosławia. Kolejny raz taką liczbą zebranych piłek popisał się DeMarcus Cousins przeciw Serbii w Rio. Oprócz tych dwóch przypadków jeszcze tylko dwa razy zdarzyło się, że ktoś notował dwucyfrową liczbę zbiórek: Żelijko Jerkov, 13 zbiórek w 1980 (Jugosławia- Włochy) i Luis Scola, 11 zbiórek w Atenach 2004 (Argentyna-Włochy). #Najwięcej asyst Jedynym zawodnikiem, który zapisał na swoim koncie dwucyfrową liczbę asyst w olimpijskim finale jest Phil Ford. Chodzi o rok 1976 i mecz z Jugosławią. Ford zaliczył wówczas 12 asyst. Kolejne miejsce w tabeli wszech czasów zajmuje Toni Kukoc z dziewięcioma asystami z Barcelony i Mirza Delibasić, który zaliczył również 9 podań… w tym samym meczu co wspomniany wcześniej Ford. #Najwięcej bloków Tutaj rekord wynosi trzy czapy i ustalił go Fernando Romay na Igrzyskach w Los Angeles w 1984. Oczywiście przeciw ekipie USA. Cztery lata później wynik Romaya powtórzył Arvydas Sabonis (ZSRR- Jugosławia), a Następnie Andres Nocioni w Atenach w 2004 (Włochy- Argentyna). Jako ostatni z takim wynikiem w finale meldował się DeAndre Jordan w brazylijskim Rio. #Najwięcej przechwytów Rekord ukradzionych piłek od 33 lat należy do Vlade’a Divaca. Serb zaliczył pięć przechwytów w finałach 1988 roku (Jugosławia-ZSRR). #Najwięcej punktów zdobytych przez drużynę Pierwszeństwo w tej kategorii ma ekipa Stanów Zjednoczonych z wynikiem 118 punktów, uskładanym w Pekińskim Finale przeciw Hiszpanii. To o jeden punkt więcej niż wynik Dream Teamu z Barcelony. Jordan i spółka zanotowali 117 oczek przeciw ekipie Chorwacji w 1992 roku. Ostatnie miejsce na podium, z wynikiem 107 zdobytych punktów, zajmują ex-aequo składy Team USA z Londynu i Hiszpanie z Pekinu. Zwróćmy jednak uwagę, że Hiszpanie ustalili swój wynik w przegranym meczu. Na jakie rekordy możemy liczyć w finale Igrzysk w Tokio? Czy Francja po raz kolejny sprawi niespodziankę i znajdzie sposób na Amerykanów tak, jak uczyniła to w fazie grupowej? Czy może Kevin Durant, aktualnie najlepszy strzelec w historii Team USA, zdobędzie swój trzeci złoty medal, czym wyrówna rekord dzierżony aktualnie przez Carmelo Anthony’ego? Początek meczu już jutro o 4:30. Do zobaczenia! [BLC]

najwięcej asyst w historii nba